Po pierwsze - jeśli to faktycznie Sibutramina, to tu nie ma tłumaczenia. To nie witaminka, tylko lek dla otyłych, skomplikowany związek.Podobne głosy były jak Cannavaro "został złapany na dopingu" a potem parę osób musiało się zastanowic nad słowami, których nie powinni wypowiedziec. Poczekajmy na konkrety.
Po drugie - dla Cannavaro i tak szacunek będę miał dużo mniejszy.
Po trzecie - to jest Mutu. O ile przeciwko Cannavaro bardziej przemawiał fakt, że wykryto to u gracza Juventusu (każdy pamięta szprycowanie piłkarzy i śmieszne wyroki), bo Cannavaro cieszy się znakomitą reputacją, o tyle Mutu to Mutu, on nie może się nienaganną reputacją zasłaniać. Tu nie ma okoliczności łagodzących.
A ta Sibutramina sporo tłumaczy w kwestii jego kariery, dziwnie mi ten lek pasuje do niego, więc to raczej nie przypadek, że akurat to brał.



