Jak najbardziej słusznie. Wybiegł do rywala wpadającego w pole karnego i ostro go zaatakował (niby w piłkę, ale piłka już go minęła) napastnika z Egiptu kopiąc go w okolice kolana. Mógł nawet od razu zobaczyć czerwień zamiast drugiej żółtej kartki.fieldy pisze:patrzalem jednym okiem i nie wiem, czy bramkarz słusznie wyleciał


