Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Wilmore » 29 sty 2010, 19:36

Beniteza można krytykować, ale awansować do dwóch finałów LM z takimi "tuzami" jak Kuyt, Kewell, Traore, Garcia, Finnan, Pennant czy Zenden to trzeba być naprawdę taktycznym geniuszem. I to dzięki tym rewelacyjnym wynikom z takimi piłkarzami dostał takie kokosy na transfery - z kimś rozsądnym jako dyrektorem sportowym (tyle że takiego w Juventusie nie ma i prędko nie będzie raczej) i bez kompetencji sprowadzania szrotu byłby najlepszy na świecie - nie jest taki tylko ze względu na to, że zachciało mu się prowadzić politykę transferową ekipy, przez co zmarnował wiele okazji. Jednak szacunek za to, że z takich piłkarzy zrobił takie drużyny mu się bezwzględnie należy i Beniteza w Turynie widzieć nie chciałbym, zbyt wielką ma wiedzę na temat taktyki, która we Włoszech (casus Interu) jest decydująca i przeważa nawet w przypadku niższych umiejętności piłkarskich.
Zaccheroniego w Juventusie też widzieć nie chcę, bo on wydaje się być optymalną opcją jako brzytwa, której chwyta się obecnie Juventus. Owszem, stać go na to, by ściągnąć Starą Damę poza europejskie puchary na przyszły sezon, ale i stać na to, by zrobić porządek - to jest wielka osobowość, mistrzostwa z Milanem mu nie zapomnę, bo to było coś niesamowitego, podobnie jak wyniku z Udinese. Przy innych kandydaturach przewijających się przez ostatnie tygodnie (Gentile dla przykładu) wygląda znakomicie. Dziwię się tylko, że dał się wpakować w ratowanie ekipy i kontrakt na pół roku - niby jest wciąż uznawany we Włoszech za cudotwórcę na krótką metę, bo co brał na dłużej, to spieprzył, jednak w Interze czy Lazio mu się nie powiodło. Teraz jednak i on, i klub są pod ścianą - drugiej takiej szansy Zaccheroni nie dostanie, Juventus musi wygrywać, to może przynieść wiele korzyści dla obu stron.

Wróć do „Włochy”