teraz sie okazalo ze ronaldo mogl złamac nos rywalowi uderzajac do lokciem w twarz bo messi ponoc tez tak zrobil i pozostal bez winy. to jest oficjalne stanowisko klubu*. nie gazety czy stasia spod budki z piwem. wiec jesli klub przedstawia takie argumentacje, to naprawde wszystkiego sie mozna po takim klubie spodziewac. nawet domniemanej winy puyola przy wszligu drenthe.
*"w naszym odwołaniu przedstawimy podobne akcje, które posłużą do wydania oceny i stwierdzenia, iż uderzenie w twarz lub korpus rywala nie musi oznaczać kary dla piłkarza" - rzekl tak pan farre, pracownik realu.



