Podanie Gutiego przy drugim golu
Real był lepszy i wygrał z Depor zasłużenie - wreszcie. Ile można było czekać na zwycięstwo na el Riazor.
Chciałoby się dużo pisać, ale wolę się cieszyć. W końcu uczucia zwycięstwa Realu na tym stadionie dotychczas nie zaznałem. Co prawda nie przepadam za tysiącem bezsensownych podań, które widzieliśmy w drugiej połowie, jednak przy 2:0 było to uzasadnione. Mecz pod kontrolą, obrona prawie bez zarzutu przez większość spotkania, z przodu wpadło tyle co trzeba. Mi podobała się gra Alvaro, który wbrew przewidywaniom w ofensywie spisuje się bardzo dobrze.



