Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 31 sty 2010, 13:57

Nie wiem czy był spalony, ale skoro MArca gy wychwycila to pewnei tak. W kazdym razie podczas spotkania tego nie dało się wyłapać, a juz mowa o ewidentnym to spora przesada. Pedro wychoził a Gregory starał się cofnac i ciezko to wylapać. Być moze sedzia nie mial dnia, bo wystarczylo nie podnościc choragiewki gdy Zlatan wychodzil. Co do rozpoczecia gry, to miejsce nie ma takiego znaczenia kiedy jest w takiej odleglosci od bramki rywala, a wielka to roznica nie była.

Co do spotkania, to przyznam sie szczerze, że takiego gowna to dawno nie widziałem. Tragiczne spotkanie do ogladania, 0 skladnych akcji, uspokojenia gry niczego nie było. Pep ma jaja bo trzymać Zlatana na boisku to jak odbierać sobie kolejne szanse na bramki. Nie dość, ze nie ma go tam gdzie powinein być, to jeszcze jego odegrania czy samoluboność to była komrpomitacja. Nie wiem co chce udowodnić Guardiola, takim postepowaniem, juz w pierwszej połowie prosilo się o zmiany, a on dobija Bojana wprowadzajac go w samej koncowce.
Dobra gra MArqueza, Pedro mimo bramki zmarnował 2 kolejne wysmienite sytuacje. Iniesta podobnie.
Barca gra teraz z Getafe, licze na lepsze widowisko. Nie zagra Puyol, więc pewnie ponownie bedzie MArquez, Toure w miejsce Sergio i Bojan wreszcie od poczatku.

Wróć do „Hiszpania”