Po pierwszej połowie jest się z czego cieszyć. Gramy dobrze, nie popełniamy większych błędów i przede wszystkim prowadzimy 2-0. Jedyne co mnie martwi to Arshavin, którego nie potrafimy(głównie Wes) upilnować. Kapitalna akcja Naniego przy pierwszej bramce. Przy drugiej też kapitalna piłka w tempo do Rooney'a. Widać, że Portugalczyk jest w formie. Szkoda tylko, że Ferguson nie chce spróbować wariantu z Nanim i Valencią na obu skrzydłach. Dlatego, że to zbyt podobni do siebie piłkarze? Albo Ekwadorczyk nie prezentuje się ostatnio najlepiej na treningach.
Liczę na wejście w drugiej połowie Vidica o ile jest już w stanie grać, bo może on uspokoi trochę nasze poczynania defensywne. Ogólnie nie jest źle, ale czasami zbyt nerwowo. Mimo wszystko wynik po 45 minutach jest na pewno lepszy niż się spodziewałem. Podejrzewałem remis, ewentualnie jednobramkowe prowadzenie.



