stare dzieje.od tego czasu sporo sie zmienilo(laporta,tez mowil ,ze nie da kosmicznych pieniedzy za wychowanka a dzis jest gotowy na wydatek 40-45 na fabregasa)rosell, owczesny viceprezydent, nie wyrazal sie pochlebnie o fabregasie w klika dni po jego odejsciu do londynu (powiedzial cos w stylu, ze fabregas powinien zdawac sobie sprawe z kroku ktory podjal)
dzis cesc wraz z riberym zajmuja pierwsze miejsca na jego liscie zyczen



