Jeśli ktoś wierzy, że Calderon był w stanie osiągnąć jakiekolwiek porozumienie z Manchesterem, to niech będzie, że nie będę go budził z tego snu. Tak, z Manchesterem, bo z Figo sytuacja była o tyle inna, że miał klauzulę odstępnego.
Fajne wybory się szykują. Każdy z kandydatów powie do socios: "No wiecie, jeśli nas wybierzecie, sprowadzimy tego X, co go Laporta kupił przed odejściem." Nuda.



