Sporo się dzieje w derbach Liverpoolu, jednak zdecydowanie przeważają ostre i zupełnie niepotrzebne faule.
Kyrgiakos już poleciał za wyeliminowanie Fellainiego, choć Belg też powinien polecieć z czerwoną kartką. Czerwo też mógł dostać Pienaar, ale nie dostał. Carragher też raz głupio faulował od tyłu na nogi, zupełnie bez sensu, bo w narożniku boiska.
Okazji jak na razie mało. poprzeczka po wolnym [Stevie znów nurkował i prawie trafił], Cahill głową minimalnie nad bramką. I to chyba tyle z dobrych okazji.



