I dlatego strzelili nam 3 gole w 45 minut i czekali z utratą czwartej bramki do ostatniej akcji Realu. Wszystko dlatego, że wyszli z nastawieniem podłożenia się. Pomijam już fakt, że takich remontad w tamtym sezonie mieliśmy co najmniej kilka. Naprawdę pozdrów psychologa.stary rupieć pisze: Podkładkę było widać gołym okiem, Realowi punkty były potrzebne do mistrzostwa, a Espanyol był pewny utrzymania. Czemu miałby nie pomóc kolegom z madrytu na szkode rywala zza miedzy? Nie zabraniam oczywiście wiary w wielka remontade, każdy może wierzyć w co chce



