Wracając jeszcze do prasy, gazet sportowych w Hiszpanii to ja bym się ustosunkował z lekkim umiarem do niektórych nowinek się w nich pojawiających. Tak jak to RealFan wspomniał, lepiej podchodzić do tego z dystansem. Nie od dziś wiadomo, że Marca, As i El Mundo to gazety, które są bardziej przychylne Realowi i kreują pozytywną otoczkę, wokół klubu z Madrytu, jednak obiektywnie patrząc, El Mundo Deportivo i kataloński Sport, to samo robią na korzyść Barcelony i to jest niekwestionowany fakt, dlatego myślę, że tutaj, ze mną zgodzą się kibice Barcy, jak również kibice Realu.
Co do dyskusji rozgorzałej tutaj ostatnio, to sądzę, że nie ma co rozpamiętywać starych czasów, kiedy Real zdobył Mistrzostwo Hiszpanii (za Capello), ani innych sezonów, to już było, a teraz trzeba patrzeć na to co się teraz dzieje. A aktualnie fakt jest taki, że Barcelona jest lepszą drużyną (zaznaczam drużyną) od Realu i choć ciężko przechodzi mi to przez gardło (klawisze na klawiaturze) to takie są realia. Myślę, że trzeba trzeźwo popatrzeć na sytuację, w Barcelonie jest stabilizacja, której brakuje w Madrycie, a żeby powstał zespół z prawdziwego zdarzenia potrzebujemy stabilizacji, a nie przemeblowań w zespole co roku, powinien być jeden trener, który ma czas na realizację swoich planów i to jest dla mnie na razie jedyny pozytyw tej kadencji Floro, tzn. że jeszcze nie zwolnił Manu i mam nadzieję, że po sezonie też nie zwolni. Na dodatek fajnie wspomnieć, że przeprowadzono dobre transfery (Arbeloa, Albiol, Granero, Alonso, Ronaldo, Benzema). To są pozytywy.
No ale co tam, teraz trzeba się skupić nad dzisiejszym spotkaniem z Espanyolem. Real potrzebuje zwycięstwa, by nie powiększyła się przewaga Barcelony. Espanyol mocno osłabiony, więc jest szansa, by powiększyć swoje konto o kolejne 3 pkt. Chciałbym, aby Benzema znów pokazał się z dobrej strony i ustrzelił jakąś bramkę, bo właśnie za zbyt małą ilość goli, którą strzela jest ostatnio dosyć krytykowany. Ciągle czekam na przebudzenie się Kaki oraz dobry występ Gutiego.



