Magnum pisze: chyba powinien być karny dla Getafe..
Iniesta - to co gra ten zawodnik to naprawdę istna poezja, fantastyczne podania otwierające groźne akcje FCB i ten świetny trick, kiedy nieopodal naszego pola karnego wziął na plecy dwóch rywali i się wspaniale obrócił - majstersztyk. Chłopak na prawdę powraca do dużej formy o ile już nie powrócił i jeżeli można w ogóle mówić, że ją stracił
Messi także znakomicie, jednak dwie setki miał i choć jedną mógł strzelić. Mam na myśli strzał w bramkarza z pięciu metrów, chociaż było zamieszanie i mu przeszkadzali, a także uderzenie po pięknej akcji, w której asystował Ibra. Skoro już przy Ibrze to, co tu mówić, stara się, stara, ale nie idzie. Trochę lekceważące podejście ma przy niektórych sytuacjach no i to sam na sam kiedy uderzył nad rękawicami bramkarza i obrońca zdołał wybić. Niemniej jednak zagranie do Xaviego, kiedy ten uderzał z banii było znakomite.
Maxwell na prawej stronie całkiem nieźle sobie radzi - do kartki Pique grał nienagannie, od tamtego momentu troszkę już gorzej. W ofensywie dwa razy się pokazał - bardzo przyzwoite zapędzenie się. Keita i Yaya Toure wrócili z tego PNA w bardzo dobrej formie - grają nieźle, Yaya co rajd śmignął to nie mam pytań.
Ogólnie nieźle, ale po kartce dla Pique (czy zasłuzona czy nie, to nie wiem, trochę naciągana moim zdaniem, ale niezbyt przesadzona) Getafe zobaczyło swoją szansę i zaczęło śmielej atakować. Trzeba skończyć jakąś akcję golem żeby nie zrobić jaj i nerwówki takiej jak w końcówce meczu z Gijonem.



