Coś nie mamy w tym sezonie szczęścia do derbów Merseyside. Te dzisiejsze podobnie jak i poprzednie na kolana nie rzuciły. W pierwszej połowie widać było przynajmniej dużo walki i tak jak wspomina fieldy, dosyć ostro. Sędzia jednak sobie z tym nie radził, bo czerwona dla Kyrgiakosa moim zdaniem mocno przesadzona. Zwłaszcza, że ukarany powinien być i Felaini. Swoją drogą kiedy Moyes zrobił z niego defensywnego pomocnika? Rzadko oglądam Everton w akcji. Druga część gry to już momentami bardzo nudne widowisko. Działo się mało, zwłaszcza bolała nieudaczność The Toffees, którzy grając w przewadze stracili gola i nie mieli żadnego pomysłu na grę.
Jeśli Maxi grał w poprzednich spotkaniach tak samo jak dziś, to nie dziwię się krytykom. Kompletnie niewidoczny, nie szuka gry.



