Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 06 lut 2010, 23:16

mistyk pisze:Trzeba jednak napisac troche o pozytywach. Znowu swietny Abidal, jak za dawnych czasow w Lyonie i na Mundialu. Bardzo dobry Maxwell, a niektorzy juz go skreslali. I oczywiscie Milito. Naprawde czapki z glow, ze po tak dlugiej kontuzji zagral tak dobre zawody w trudnym przeciez meczu. Iniesta, Messi i Xavi klasa sama w sobie.
Dla mnie Maxwell na + w pierwszych 20 minutach, ale dalej po kartce już nie było go w ofensywie, a w defensywie najsłabiej się prezentował. Nie było rażących błędów to fakt, ale nie można także specjalnie go chwalić.
Do ogródka Iniesty także można wrzucać kamyczki, od jakiegoś czasu wygląda tak jak każdy by chciał to samo tyczy się Xaviego, ale Blada Twarz zbliża się powoli do okresu 12 miesięcy bez bramki i to mimo wszystko nie wygląda aż tak dobrze. :D
mistyk pisze:Na mecz z Atletico, gdzie zawsze gra nam sie ciezko wypadaja nam Pique i Marquez. Dobrze, ze wraca kapitan. Razem z Milito dawno juz od poczatku do konca w meczu o stawke nie grali.
Pep cię zaskoczy i wyrzuci od początku Chygrynkiyego :twisted: Dawno nie grał, i teraz to on dostanie szansę i oby poszedł w ślady Gabiego i Rafy.

Wróć do „Hiszpania”