czerwone kartki byly zalsuzone, tu nie ma dyskusji.
tylko ze sedzia nie byl konsekwenty, poniewaz slusznie wyrzucil dwoch zawodnikow barcy ale najwidoczniej zapomnial wyrzucic casquero i boatenga (ewidentne drugie zolte kartki dla obu panow) juz nie wspominaujac o czerwonej dla bodajze torresa za brutalne wejscie z poczatku meczu w messiego - jak juz bawimy sie w czerwone to za kazdy brutalny atak takowa powinna byc - tak czy nie?) .
z obroncow i wogole z calego zspolu najslabiej wypadl abidal, na spolke z keitą, nie wiem skad te zachwyty nad francuzem, owszem pokazal kilka sztuczek ale to wszystko. ze strony abidal-keita szlo tak naprawde jedyne zagrozenie dla barcelony (dwa dosrodkowania na twardy łeb soldado + kilka fatalnych bledow w kryciu i chyba komunikacji miedzy abidalem a keitą). duzo lepiej, co dziwne, po drugiej stronie gral maxwell, praktycznie zadnego dosrodkowania ani akcji pachnacej golem z tamtej strony.
najlepszy na placu messiasz. amen.



