Ostatnio troszkę tu się ożywiło to spróbuję nieco skrobnąć o dzisiejszych hitach. Może ktoś podejmie dyskusję.
Najpierw w Rotterdamie drużyna AZ Alkmaar strzeliła trzy bramki wygrywając z Feyenoordem 2:1 (samobójczy gol wyrównujący padł po naprawdę ładnym uderzeniu Werblooma). Mecz zacięty, pełen ofensywnych akcji, a także walki. Byliśmy świadkami wielu ostrych starć, ale niesmak po meczu pozostaje ze względu na katastrofalne sędziowanie przez całą trójkę arbitrów. Alkmaar wygrało głównie dzięki temu, że fantastycznie wykonuje stałe fragmenty gry. Oba gole padły po dośrodkowaniach z rzutu rożnego.
W późniejszym meczu na szczycie Ajax zmiażdżył Twente aż 3:0, a mógł wyżej. Jednak i tu przeszkodzili sędziowie nie uznając prawidłowo strzelonego przez Suareza gola. Bohaterem meczu został Marko Pantelić, który strzelił gola i zaliczył asystę przy trafieniu Rommedahla. Twente tym samym przegrało pierwszy mecz od maja ubiegłego roku, kiedy to przegrali...w Amsterdamie z Ajaksem. "The Joden" wciąż jednak tracą do swoich dzisiejszych rywali sześć punktów. Wynik ten na pewno cieszy PSV Eindhoven, które odskoczyło graczom z Enschede na trzy "oczka".


