Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18563
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 08 lut 2010, 11:13

Yaya24Toure pisze:Nie każdy zawodnik, który kiedyś występował w Realu, zawsze przyczynia się do straty gola przez FCB. Perez nie ma takiej siły, ze swoim Galacticos sobie nie może poradzić, a co dopiero z byłymi/wypożyczonymi grajkami :roll: Czasem im się tam uda strzelić przeciwko FCB, przykład Soldado, no ale karnego w takiej sytuacji to ciężko zmarnować, chociaż wszystko jest możliwe. :lol:
:angry2:
Yaya24Toure pisze:Faul Marquez był, jednak przepisy mówiące o tym, że w sytuacji sam na sam przy każdym faulu powinna być czerwona kartka to trochę dziwnie. Zawodnik ma sam na sam, zostaje sfaulowany i karą dla faulującego jest rzut karny przeciwko jego drużynie. Wówczas zawodnik rywala także stoi oko w oko z bramkarzem, więc nadal uważam, że czerwo + rzut karny to zbyt surowe decyzje. Gdyby był sam na sam z bramką, Valdes byłby już za nim i taki faul to ok, zgadza się, ale istnieje prawdopodobieństwo, że gdyby Rafa nie faulował to Pokemon jakimś cudem mógłby obronić :wink:
Bez jaj. Zawodnik jest w sytuacji 100% i zostaje sfaulowany - faul taktyczny. Nieważne, czy to jest 5 metrów od bramki i będzie rzut karny, czy też faul ma miejsce przy szybkiej kontrze w okolicach środka boiska. W myśl przepisów czerwo się w takiej sytuacji należy i koniec. Jasne, że sędzia gdyby uznał, to mógł dać żółtą kartkę ze względu na formę faulu, ale postąpił zgodnie z przepisami i trudno mieć do niego pretensje.

Wróć do „Hiszpania”