Tyle tylko, że Silvestre gra jeszcze gorzej, gubi krycie, podaje do rywala, fauluje w okolicy pola karnego. Wiec wolę, by Clichy grał, nawet jak coś zawali, by mógł dojść do formy, bo w Sylwka to ja specjalnie nie wierzę, że jeszcze kiedyś zagra dobry mecz.
Mam większą wiarę w to, że Clichy zagra lepiej z Liverpoolem, niż Sylwek.



