Dokładnie 165 centymetrów przed polem karnym.emdżej pisze:Zrozumiałbym jeszcze, gdyby to było na samej linii pola karnego. Ale to przecież był dobry metr poza "szesnastką"
Ja nie chcę bronić sędziego czy wykłócać się o to czy karny się należał czy też nie, bo według mnie nie powinno go być, jednak być może sędzia zinterpretował to zupełnie inaczej niż większość z nas. Jurado jest faulowany wyraźnie przed polem karnym, jednak utrzymuję się na nogach (co prawda nie co wytrącony z równowagi) po czym w okolicy już linii pola karnego zostaje złapany przez faulującego za nogę co powoduje jego upadek. Być może sędzia pierwszy faul puścił jako przywilej korzyści widząc że Jurado utrzymuje się na nogach (choć oba faule to różnica sekundy), jednak drugi faul który powoduje upadek pomocnika Atletico kwalifikuje jako faul i dyktuje rzut karny (choć wydaje mi się że drugi faul też był przed polem karnymRealFan pisze:Jeśli ktoś nie widział wczorajszego meczu Atletico z Racingiem - właśnie tak wygląda sędziowanie w Hiszpanii:
W niedzielę (nie)ważny mecz z FC Barceloną. Nie ważny, bowiem Atletico w lidze już o nic nie walczy (chyba że o utrzymanie). Ważny, bowiem na Vicente Calderon przyjeżdża FC Barcelona. Liczę na pierwszą porażkę Barcy w tym sezonie. Wynik z poprzedniego sezonu (4-3) czy z jeszcze wcześniejszego mile widziany (4-2). Barcelona przyjeżdża bardzo osłabiona w defensywie. Niech ktoś mnie poprawi jeżeli źle pisze, ale nie zagrają : Abidal, Alves (JUPI !!!, jak ja go nie lubię), Marquez oraz Pique ? Co z Toure, też nie zagra ? Jeszcze gdyby wypadł Messi to lecę na bukmacherkę i stawiam na zwycięstwo Atletico i to nawet z hadicapem.
Atletico póki co wydaje się że zagra w podstawowym składzie. Jedynym nie obecnym może być Jose Antonio Reyes. Liczę także na debiut w tym spotkaniu "Toto", może zaliczy wejście smoka i zdobędzie bramkę ? Jednak należy pamiętać iż w czwartek Atletico gra w Copa del Rey i tam również mogą przydarzyć się jakieś kontuzję.
Mam także nadzieje że QSF nie posadzi w niedzielę Sergio Aguero na ławce.



