No sytuacja z Asenjo nie jest ciekawa. W sumie kosztował nie mało kasy (jak na obecne warunki). Z miejsca miał podstawowy skład, a od paru spotkań broni, początkowo bramkarz numer trzy, czyli David de Gea. Jeżeli Benitez będzie chciał kupić de Geę to musi wyłożyć na stół 20 mln euro, chociaż wątpię czy kwota zapisana w klauzuli odstępnego wystarczy, bowiem raczej David nie odejdzie z klubu w którym jest od szóstego roku życia.miguel indurain pisze:ciekawa sytuacja jest z asenjo. latem przychodzil do atleti niczym gwiazda ligi, byl, mozna rzec, rozchwytywany. a teraz siedzi na lawce poniewaz do bramki wskoczyl rewelacyjny de gea (stawiam gruszki przeciw zoledziom, ze lalem zarzuci na niego swoje liverpoolskie - a moze juz turynskie? - sieci kameleon wspolczesnego futbolu).
de Gea zmiennikiem Asenjo był jedynie w kadrze Hiszpanii do lat 21. We wszystkich wcześniejszych rocznikach był podstawowym bramkarzem.miguel indurain pisze:o ile w atletico de gea widzialem tylko raz (4-0 z racingiem) i wypadl tam swietnie, to pamietam go z mlodziezowkach hiszpanskich w ktorych to byl naturalnym zastepca... asenjo.
Jeżeli któryś odejdzie to będzie to na pewno Asenjo który już zaczyna marudzić iż wybrał Atletico, a nie Barcelonę ze względu na to iż w Atletico miał mieć pewny plac. Mi osobiście marzył się taki scenariusz że Atletico wypożycza de Geę, do jakiegoś pierwszoligowca na dwa lata, gdzie David zyskuje doświadczenie. W tym czasie Asenjo wyrasta na gwiazdę i Atletico po dwóch latach sprzedaje go do Chelsea czy MC za 20-30 mln euro, a de Gea wraca do Atletico i go zastępuje, jednak już widać że tak nie będzie.miguel indurain pisze:ogolnie nie wiem czy to byl dobry pomysl ze strony atletico zeby miec w kadrze dwoch najbardziej utalentowanych bramkarzy hiszpanskich. jeden z nich bedzie musial odejsc latem zeby dalej sie rozwijac.
Błąd Atletico nie polegał na tym iż kupili Asenjo, tylko na tym że nie do końca uwierzyli w możliwości de Gei i sprowadzili jeszcze Roberto Jimenez'a który miał być numerem 2 (swoją drogą latem numer 1,2 oraz 3 odeszli z Atletico i do klubu przybyło trzech nowych bramkarzy).
Wydaje mi się że Asenjo swoją szansę dostanie w Lidze Europejskiej. Wczoraj de Gea popełnił koszmarny błąd przy drugiej bramce. Nie wiem jak na to zareaguje QSF, jednak mam nadzieje iż niezbyt pochopnie i z Barceloną zagra David.



