Ale gramy piach. Alonso przerasta samego siebie, w niczym nie przypomina gracza z Liverpool'u. Kaka standardowo. Do ich poziomu zrównał Lass więc gramy jak gramy. Higuaina nie widać. Ronaldo strzela z każdej pozycji i poprzeczkę zaliczył. Arbeloa gdy już ma okazję na wrzutę to ją psuje...środek obrony bez zarzutu, tzn. Garay bezbłędnie co innego Ramos, który dziś może wylecieć z boiska. Marcelo bez szału, tak jak i Granero. Casillas będzie miał roboty jak strzały nie będą blokowane, oraz będą celne. Ronaldo pewnie zrobi różnicę i wygramy. Czekam na Rafaela w miejsce hmmm Lassa.
Sędzia [*]...tragedia z tym sędziowaniem


