Ale dokladnych szczegolow nie znam, napewno jakies swistki i troche biurokracji zaznasz, zreszta wszystko zalezy od uczelnii, ale najpewniej beda odsylac od drzwi do drzwi
No i oczywiscie jakies tam roznice programowe pewnie beda, jakis przedmiot troszke inaczej sie nazywa, czy poprostu byl na innym semestrze, bo wiem ze ktos tam musial chodzic na przedmioty ktore byly dawniej a przeniosl sie na dany rok



