Nieźle początek dobry, później kontuzja Keity( ja pierdole) następnie bramka i Atletico zwietrzyło szansę. Aguero mógł jeszcze bardziej ich napędzić ale tego nie zrobił. Wolny Simao, nie wiem ale wydaje mi się, że Puyol trafił najpierw w piłkę, ale może być to tylko złudzenie i przez nogę przeciwnika wybił piłkę.
Zlatan dobrze, że strzelił, bo naprawdę wyglądał jak jego mina przed tym rożnym... Ktoś musi zacząć napędzać akcje, bo jeśli Barca nadal chce atakować a 6 zawodników zostaje na swojej połowie to nie ma to sensu. Messi biega z 4 obrońcami.



