i jak zwykle wszystkiemu winny w dzisiejszym meczu zlatan i maxwell...
- nie puyol,ktory sprezentowal rywalom 2 gole,bo pozniej 2,3 razy uratowal druzyne przed utrata gola
jakby czygrynski zawalil dzis te gole to bylby zwyzywany i wyrzucony w cholere
puyola jednak nikt nie krytykuje,bo to kapitan, ikona a za dzisiejszy mecz bura mu sie nalezy i tyle
- nie xavi,ktory bil dzis rekordy niedokladnosci podan-czy to dlugich czy to krotkich-tracil pilke pod pressingiem
brawa dla atletico za swietne zawezanie pola gry,idealny i madry pressing



