Ligocki tragedia, najpierw chyba wcale nie wyskoczył a potem pierwszy wiraż i gleba. Ten drugi pojechał dużo lepiej i przy odrobinie szczęścia mógł awansować nawet. I jeszcze jak ktoś oglądał na Eurosporcie, Probosz nawet dawał radę, lepiej mu to wychodziło niż komentowanie kolarstwa do którego się nie nadaje. Ten drugi koleś też całkiem spoko. Pozytywnie spędzona godzina.


