Re: Vancouver2010 - IO

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26596
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6604

Re: Vancouver2010 - IO

Post autor: Boromir » 16 lut 2010, 0:34

Mam takie same odczucia. W sumie to wiedziałem, że będą jaja bo w Turynie jakaś zawodniczka jechała po złoto i zachciało jej się na ostatniej prostej trików robić i... została ze srebrem. Nie znam się na tej konkurencji ale komentatorzy twierdzili, że w każdym ćwierćfinale były duże niespodzianki, ja tu się napalam na jakieś nieoczekiwane złoto a się okazuje, że kolo obronił tytuł :lol:
Ligocki tragedia, najpierw chyba wcale nie wyskoczył a potem pierwszy wiraż i gleba. Ten drugi pojechał dużo lepiej i przy odrobinie szczęścia mógł awansować nawet. I jeszcze jak ktoś oglądał na Eurosporcie, Probosz nawet dawał radę, lepiej mu to wychodziło niż komentowanie kolarstwa do którego się nie nadaje. Ten drugi koleś też całkiem spoko. Pozytywnie spędzona godzina.

Wróć do „Inne sporty”