Ja też oglądałem wczoraj Snowboard cross i również jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Cały konkurs od 1/8 do finału przebiegał bardzo ciekawie i nie można się było nudzić. Podobała mi się ta rywalizacja - 4 zawodników i 2 kwalifikuje się dalej. Powodowało to, że mieliśmy swego rodzaju arcade'ówke (?) co zawsze dodaje kolorytu zawodom. Przepychanki, niespodziewane upadki faworytów - to jest to! Czasami przypominało żużel (że się tak wyraże) ale tutaj nawet jak 2 pierwszych miała ogromną przewagę to zawsze mogło się coś stać, jeden mały błąd i po zawodach. No i szkoda Ligockiego, ledwo co ruszyłcloner pisze:Pierwszy raz oglądałem Snowboard Cross, muszę przyznać że jestem pod wrażeniem. Całkiem przyjemnie się oglądało tą dyscyplinę, emocje towarzyszyły zawodom od początku do samego końca. Jak się przed kilkoma minutami okazało, tytuł wywalczony w Turynie obronił 33-letni Amerykanin, Seth Wescott. Lider PŚ, młodzian (87 rocznik), Pierre Vaultier oczywiście odpadł przedwcześnie, chyba w 1/4.



