Oczywiście, że jest to wada. W momencie, gdy Kuszczak nie znosi konkurencji w kadrze i żąda wystawiania go na pozycji numer 1. Tylko i wyłącznie ze względu na to powołany został Przyrowski - czyli żaden konkurent dla Kuszczaka - a nie Fabiański czy Boruc. I to jest smutne, bo skoro Smuda już daje piłkarzom włazić sobie na głowę, to jak najgorzej wróży na przyszłość.No chyba ze uznac jego ogromna ambicje za wade



