Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5672
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: cruel » 16 lut 2010, 23:27

kaczy pisze:
cru pisze:Przydaloby sie tez zeby Higuain nauczyl sie zmieniac losy waznych meczy - to sam na sam ktore mial spokojnie zmieniloby o 180 stopni sytuacje Realu po tym meczu.
Tu nie mogę się z tobą zgodzić cru. Higuain jest akurat takim zawodnikiem który już nie raz odwracał nam losy meczu z o wiele gorszych sytuacji niż ta dzisiejsza z Lyonem.
Gdyby ten rajd był przeprowadzony 5 min. wcześniej to prawdopodobnie został by dłużej na boisku. A tak, zmiana za BEnzeme była juz zaklepana.

W takich sytuacjach zawsze przychodzi Gutierez i ratuje nam tyłki. Mam nadzieje że będzie tak i tym razem. Martwi mnie tylko to że Gutierez nie będzie trwał wiecznie

Guti ale, Guti ale, Forza Guti, Guti ale !
Z tym Gutim to zart mam nadzieje, czy serio piszesz? Przeciez przez ostatnie lata W KAZDYM waznym meczu, w ktorym cokolwiek mialo opierac sie na Gutim - bylo jedno wielkie g... Ostatni z waznych rzeczy ktore mu wyszly i pamietam, to chyba GD 3:3, wtedy zagral kosmos. Ale poza tym on nie jest w stanie zagrac nawet dwoch meczy pod rzad na rownym poziomie, jak na nim mamy opierac gre to od razu przestanmy grac w pucharach, bedzie prosciej.
Z higuainem nie sprecyzowalem - mowiac wazne mecze mialem na mysli mecze z silnymi przeciwnikami, czyli glownie puchary. Jest z nim podobnie jak kiedys bylo z CR9 - swietnie gral z ogorkami, nie potrafil wiele pokazac z silniejszymi przeciwnikami. Gonzalo nic nie zrobil z Juventusem, Liverpoolem, z Milanem pokazal niewiele, dzis Lyon kazdy widzial. Ale ma jeszcze czas, zacznie grac co nalezy.
miguel indurain pisze:
cru pisze:Ciekawe swoja droga, kadrowo jestesmy najlepsi w Europie
a wedlug kogo? wedlug roncero?
bo jak dla mnie, i mysle ze nie tylko, kadrowo silniejsi sie od realu chocbyt dwie ekipy z wysp: united i chelsea. a i rywal zza miedzy w hiszpani tez jest silniejszy.
Chelsea ok, mozna dyskutowac - slabsza bramka i atak, ale cholernie silna pomoc i lepsza obrona. MU w zadnym wypadku - mowimy o tym zespole, w ktorym na skrzydlach bryluja Park i Nani, jedynym AMF jest Scholes, a w ataku nie ma nikogo sensownego poza Rooneyem, bo Berbatova nie ma co liczyc? Ok maja b. mocna obrone, ale i tak prawa strone musza latac mlokosem, bo Neville juz ma swoje lata. Barcelona bylaby kadrowo mocniejsza gdyby jakos zalatala dziure jaka ma na lewym ataku - bo stawianie tam Iniesty i latanie srodka pola Keita jednak troche ogolny poziom obniza.
Tylko ch.. z tym, skoro kazda z tych druzyn przewyzsza Real organizacja i zgraniem o dwie klasy.

Wróć do „Hiszpania”