ledwo go dotknął, tamten nie miał prawa sie o cm przesunąć, a padł jak razony piorunem, nie dziwie się Hiszpanowi, strasznie był dziś poniewierany, choć na pewno jutro gorzej poniewierany bedzie Fabian w mediach. Słusznie zresztą.Cris7 pisze:Swoją drogą, Cesc miał szczęście że sędzia nie pokazał mu kartki za odepchnięcie rywala.



