To z przeciętnymi Czechami wygrać nie mogli, ale z naszpikowanym gwiazdami rosyjskim zespołem dali sobie radę. Co prawda wróciłem do domu dość, późno i załapałem się na połówkę spotkania, ale i tak się działo. Szkoda, że Satan nadal nie może grać, bo z nim Słowacy będą jeszcze silniejsi.
Kanady nie oglądałem, ale skoro wygrali tylko 3:2 ze Szwajcarami to pewnie też było ciekawie. Z drugiej strony to taki kanadyjski mecz był, bo u Szwajcarów kilku naturalizowanych Kanadyjczyków występuje z tego co pamiętam.



