Brown i Evans to elektryczna para. Razem ze sobą grać zbytnio nie potrafią, a u boku czy to Rio czy Vidy, wyglądają co najmniej o klasę lepiej.
Everton nas zdominował w ostatnim kwadransie. Słabo druga linia, w szczególności Carrick. Trzeba się ogranąć, albo będzie bida. Świetny Berba, słaby Roo.


