Może nie świetnie, ale na pewno bardzo przyzwoicie prezentował się w dzisiejszym meczu Berba. Mądrze kierował grą, nadawał tempo naszym atakom i strzelił bramkę. Robił po prostu to co robi najlepiej i jak zawsze z charakterystyczną sobie elegancją.
Co tu można napisać o tym meczu...chyba tylko złożyć gratulacje Evertonowi, bo wygrywali jak najbardziej zasłużenie. Oddaliśmy inicjatywę dzisiaj gospodarzom i oni to wykorzystali. Częściej byli przy piłce, ich ataki były groźniejsze. Ekipa Moyes'a udowodniła po raz kolejny, że nie są chłopcami do bicia. Ostatnio pokonali Chelsea, nam strzelają nawet o gola więcej. Cholernie szkoda, po takim meczu remis przyjąłbym z pocałowaniem ręki, a tak Chelsea pewnie nam dzisiaj ucieknie. No trudno, pozostaje nam wyciągnąć wnioski z dzisiejszej bardzo słabej postawy i liczyć na Wolves.
P.S. Ja chcę już Vidica na boisku...



