Oczywiście wiem o co Ci chodzi i wiem jaka jest postawa kibiców, jako naród znamy się na wszystkim. W 2001 roku było 40 mln ekspertów od skoków, w 2005 mieliśmy 40 mln ekspertów od F1 a rok później od piłki ręcznej. Tak już mamy od czasów złotej wolności i liberum veto. Nic na to nie poradzimy, a i wydaje mi się, że tych anty było dużo mniej niż tych pozytywnie nastawionych. Po prostu głośniej się darli. Ja tam mam czyste sumienieczeher pisze:nie chodzi mi o postawe malysza ale o kibicow, jakby byl slaby psychicznie to skonczylby w latach 90 kiedy bo nie bylo kasy ze sportu a wynikow tez niezbyt specjalnych (pisze tu o koncowce lat 90) ale byly jakies zbiorki na jego osobe aby dalej skakal z skoczni a nie po dachach
zreszta piszac tamten post mialem na mysli tylko postawe kibicow jak to teraz wszyscy kochaja AM a jeszcze niedowno: koncz wasc......
Szaranowicz wszedł bezczelnie w butach w robotę Miklasowi. Pamiętam czasy, kiedy ze skoków pokazywano tylko T4S, IO i MŚ i komentował je Miklas. Pierwszy sezon jak Adam wygrywał też komentował Miklas ewentualnie jakiś drugi koleś (nie pamiętam nazwiska) aż do IO. Pierwszy konkurs też komentował Miklas, a potem to już wielki ekspert Włodzimierz. I tak do teraz, wielki fachowiec pff...majer13 pisze:A mnie nie wiem czemu elektryzują emocje Włodka. Oglądałem skoki od 7 roku życia i on zawsze je komentował i jakiś sentyment pozostał.
A co do Jaroński & Wyrzykowski - klasa sama w sobie, dla nich tak naprawdę ogląda się całe płaskie etapy.


