"szybciutko o zabytkach"
Jeśli chodzi o nasz zespół narodowy to życzyłbym sobie takich skoków w konkursie drużynowym... Kamil i Stefan 2 równe skoki w okolice punktu konstrukcyjnego to dobry prognostyk. Miętus jako maskotka drużyny chyba poczuł zbyt dużą presje w zawodach indywidualnych, głęboko wierze w to, że jest w stanie poprawić swój wynik. Mimo, że brzmi to niewiarygodnie - mamy niewielkie szanse na medal a nawet 4
Po pierwszej serii wyglądało to tak -
1 AUT 500,3
2 GER 456,5
3 FIN 443,9
4 POL 443,6
5 NOR 440,6 - inne drużyny raczej nie będą się liczyć w walce o podium.
Swoje skoki w drugiej odsłonie zepsuli wyjątkowo - Schmitt, Uhrmann i Hautamaeki. Zdyskwalifikowany został Ahonen.
Walka o brąz to maks co można wycisnąć na dzień dzisiejszy.



