Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 21 lut 2010, 15:31

I znowu Kajo...
Teraz mogę przytoczyć bzdurę który wy przytaczacie od 5 stron... NIE DOCENIAJĄ GO! Po prostu Rio dostawał te nagrody żeby mu przykro nie było i żeby w akcie depresji nie wrócił do dopingu.
Nie doceniają go w Anglii, gdzie walczą z nim na boisku ? :lol: Zresztą nie mieli powodów - John do niedawna uchodził za wzór cnót :boruta:

Przytaczasz jakieś liczby i myślisz, że błyśniesz ale kolejny raz nie wyszło. Czemu?

1) Po co nam są statystyki z sezonu 03-05 ? Vida zaczął grać regularnie od 06-07
2) Przytaczanie takich zestawień nie ma sensu z zasadniczego punktu widzenia. Jedna drużyna może grać defensywnym ustawieniem i dwóch stoperów ma wtedy dużo ludzi do pomocy, zaś druga drużyna może grać dużo bardziej ofensywnie i wtedy stoperzy muszą liczyć na siebie.

Pomijając tamten sezon, United miażdzyli CFC w dwóch pozostałych w liczbie strzelonych bramek.
Ta jasne xD Pewnie Rio nie został kapitanem Anglii przez swój geniusz po prostu był za dobry do tej roboty. Terry noże nie jest takim geniuszem jak Feridnand ( :smile2: ) ale chyba ma na tyle dobrze ustawiony łeb na karku że potrafi strzelić raz więcej bramek niż Ferdinand czy to w klubie czy w barwach narodowych a jak wiadomo gra głową to raczej jedna z podstawowych rzeczy jaką powinien posiadać dobry obrońca widocznie Rio jest za mądry na to.
Ta jasne - toć to Gallas i Vermalen niszczą Ferdinanda :lol: Bądźmy poważni - Rio nie jest mistrzem gry w powietrzu, ale i tak nie można mu wiele w tym elemencie zarzucić. Ale fakt - jeśli można szukać przewagi Terry'ego to tylko w tym aspekcie gry.

Wróć do „Anglia”