Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5673
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: cruel » 21 lut 2010, 22:29

Jasna cholera, wyrazna przewaga, Villareal nie moze nawet dotknac pilki, sam na sam Ronaldo - Diego Lopez broni. No i git, idzie kontra - i czemu do ch.. skoro atak idzie prawa strona, jest tam pusto, asekurowac musi Ramos, a Marcelo sobie wyraznie DREPCZE pare metrow z tylu bez zadnej intencji powrotu? Widzac, ze zagrozenie i w efekcie bramka idzie z tego miejsca gdzie on powinien stac? Czekam na lewego obronce z prawdziwego zdarzenia bo na to sie patrzec nie da, co Marcelo wyprawia z tylu. Albo niech Pellegrini w koncu postawi tam Alvaro, Ramosa na prawa i Garaya na srodek. Bramka z niczego i znowu niepotrzebna nerwowka.

Edit: No ale zapomnialem, ze mamy Higuaina w skladzie ;]

Wróć do „Hiszpania”