O ile dało się jeszcze zrozumieć, że kibice Barcelony krótko po meczu dyskutowali na ten temat, to teraz jest to odgrzewany kotlet. Każda ta sytuacja była już omawiana 100 razy, do pierwszego spotkania nawiązywano ilość razy nieskończoną, a co za tym idzie ten filmik niczego nowego nie pokazuje. To dzieło jakiegoś frustrata, które szkoda teraz w ogóle komentować. Te mecze były 10 miesięcy temu. Wybacz, ale jak widzę kibica Barcelony, który ciągle ma jakiś problem z tym spotkaniem i nie może po prostu przyznać, że sędzia ułatwił jego klubowi awans lub nie może już tego przemilczeć, a zamiast tego po prawie roku wszystko odkopuje od nowa, to nasuwają mi się na myśl pewne niezbyt pochlebne określenia. Naprawdę proponuję wyluzować, trochę dystansu.



