Ciekawe co myslal sobie Pep trzymajac Sergio B do konca na boisku.
Szkoda rowniez ze po strzeleniu bramki bylismy juz zadowoloni. SPokojnie moglismy powalczyc o kolejna bramke bo Niemcy siedli kondycyjnie.
Dla postronnych widzow kiepski mecz. Duzo walki malo finezji.


