Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Aker
Very Important Person
Posty: 4849
Rejestracja: 25 lut 2009, 13:52
Reputacja: 1
Lokalizacja: Warszawa

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Aker » 24 lut 2010, 14:33

A jeszcze tak wracając do Cheryl Cole, dziewczyna mi podesłała:

''Ile kosztuje transformacja z niebrzydkiej dziewczyny w piękność? Fortunę. Angielska prasa szacuje, że Cheryl wydaje ok. 500 tys. złotych rocznie na dbanie o urodę. Ta zawrotna kwota obejmuje dietetyków, fryzjerów, kosmetyczki i stylistów. Jeśli jednak dodać do tego ubrania i kosmetyki, suma urasta do ok. miliona. Nie mieści się w głowie, prawda? Cheryl ma zaufanego fryzjera, który układa jej włosy. Zupełnie inny specjalista dba już o jej przedłużanej kosmyki. Tak jest - gwiazda zagęszcza swoje włosy od dawna.
Kilka lat temu Cheryl nie czarowała takim równiutkim, perłowym uśmiechem, jak obecnie. Ten nowy kosztuje ją ok. 50 tys. zł rocznie. Dentyści wypowiadający się dla brytyjskiej prasy twierdzą, że zrobiono jej od sześciu do ośmiu licówek, gwiazda regularine też wybiela zęby. Rzecznik Cheryl przyznał kiedyś, że jeszcze od niedawna nosiła niewidoczny aparat na zębach. O garderobę gwiazdy dba aż dwoje stylistów: Victoria Adcock i Frank Strachan, który przekonał ją do bardziej "wyszukanego" wyglądu. Co nie znaczy, że Cheryl nadal nie popełnia stylistycznych gaf. Stare upodobania niekiedy biorą górę nad radami specjalistów...

- Na co dzień nie korzysta z rad stylistów - przyznał jej rzecznik.
A wtedy nosi za duże dekolty i kowbojskie kapelusze...

Styliści jednak, nawet gdy potrzebni tylko na wielkie okazje, kosztują ją ok. 200 tys. Jej włosy wymagają tyle samo troski, co garderoba - co trzy miesiące Cheryl udaje się do zaufanego salonu, by uzupełnić przedłużać i zagęszczać włosy, co sześć miesięcy musi całkowicie wymieniać doczepiane pasma, co daje roczny koszt ok. 20 tys. złotych.
Cheryl miała do niedawna osobistego trenera, który współpracował z resztą dziewczyn z Girls Aloud.

- Po prostu chciałam być lepiej wyrzeźbiona. Więc biegałam codziennie 30 minut na bieżni, a ok. godziny ćwiczyłam siłowo. Wciąż jeszcze muszę popracować nad nogami - mówi z fałszywą skromnością. ''

W sumie za pół miliona rocznie to i z uli brzyduli by się dało zrobić piękność...

Wróć do „Hyde Park”