Mam nadzieję, że ilość strzałów i dość miękka gra naszej defensywy była podyktowana ryzykiem otrzymania żółtej kartki i tym samym osłabienie drużyny w rewanżu. Na SB nie będzie można sobie pozwolić na takie bezkarne wpuszczanie Anglików pod pole karne. Co tu dużo mówić, pierwsze zwycięstwo w fazie pucharowej Interu od kilku ładnych lat. Nie wyglądało to tak źle jak rok temu z ManU i w rewanżu możemy pokusić się o wyeliminowanie Chelsea.
Jeśli jestem już przy personaliach i wspomnieniach dawnych lat to Motta coraz bardziej w swojej grze przypomina mi Ze Eliasa. Wejście Thiago w Ballacka przypomniało mi sytuację w meczu z [o ile dobrze pamiętam] z Valencią w Pucharze UEFA, kiedy to Ze Elias niby to przez przypadek nie trafił w piłkę i wylądował korkami na klatce piersiowej przeciwnika
BTW czy tylko mi się wydaje, czy po tym wypadku Julio ma trochę bardziej płaską twarz?



