Trudno cos napisac. Druga połowa na dobra sprawe mogła trwac 10 minut. Im dalej w las tym spotkanie coraz slabsze. Inter nie chciał sie odsłonic, a Chelsea chyba dzis nie była w stanie dokonac czegos wiecej niz wymiany podan i nabijania procent posiadania pilki. Duza w tym zasługa defensywy Interu z Lucio i Cambiasso na czele. Milito i Sneijder z kazda sekunda bledli, Balotelli błysnał kilka razy ale nic z tego nie wynikło, Maicon w ofensywie podejmujacy katastrofalne decyzje i Pandev majacy własciwie jedna szanse, a w zasadzie pol bo Carvalho zatrzymał go na samym poczatku proby. Julio troche zawinił, ale biorac pod uwage kozioł pilki, ze byl zasloniety i ze w niedziele rozpierdzielił swoje Lamorghini Gallardo, to nie mozna miec do niego wiekszych pretensji. Widac, ze mniej pobudzony byl niz zwykle.
Wynik dmumeczu sprawa otwarta, co z perspektywy kibica Interu moze cieszyc. SB to SB i tak słabo Chelsea nie zagra, ale widac ze obie druzyny nie sa w najlepszej dyspozycji i pewnym na 100% nie mozna byc niczego w tej rywalizacji.



