raczej ?jakoś tak wszyscy gnębią Terry'ego (i raczej słusznie ,żeby nie było że to pochwalam)
Bo nie była gwiazdą Premier League, Matką Roku 2009 i kapitanem angielskiej reprezentacji. Przecież to oczywiste - jakby Terry był podrzędnym graczem trzecioligowego klubu, a panienka była gwiazdą sceny to mało kto mówiłby o jakimś kopaczu.ale jakoś rzadko się mówi o tym że była żona Bridge'a jest puszczalska i lubi dawać dupy.
A jakie to ma znaczenie ? Nie posuwa się panienek swoje zioma, nigdy.Tyle mówi się o Terrym że tak zniszczył Bridge'a że ona ma dziecko z nim ale coś mi się zdaję że jakoś zbytnio chyba ex Bridge nie myślała zbyt intensywnie o rodzince gdy rozchylała nogi przed innym.
Rozszerz myśl, bo nie wiem o co Ci tu chodzi. Najpierw mówisz o byłej Bridge'a, a nagle mówisz o Waynie męczenniku.Teraz Bridge stał się męczennikiem ,ofiarą prawdopodobnie jeszcze krzyża lub aureoli mu brakuje.


