Po zachowaniu Kowalczyk mam jedno marzenie - żeby ludzie w polskiej piłce i Milanie (w tej kolejności) byli w stanie tak szczerze i bezpośrednio skrytykować zachowanie rywali. Mam do niej olbrzymi szacunek za to, co powiedziała, jeśli naprawdę jest tak, jak mówiła o wsparciu dla Bjoergen. Bo jeśli wierzy w to, co mówi, to chwała jej za to, a żadną miarą jej zachowania będzie zachowanie zawodniczki wspieranej przez astmę. Chwała jej za tę szczerość. I kto wie, czy bez takiej sportowej złości na Norweżkę byłaby w stanie tak pociągnąć ten bieg.
Chwała jej za ten medal, cudowna chwila, gdy ona wygrywa na ostatnich metrach ten medal. Coś pięknego. Najpiękniejszy moment tych igrzysk!



