U mnie taka instytucja istnieje. Jest nią pewna kobieta, która odwiedziła nas tylko raz, przed rozpoczęciem roku i tyle ją widzieliCris7 pisze:Nie wszyscy mają taką szaloną instytucję "opiekuna roku"
Spodziewam się, że jednak Aker, skoro studiuje na tej samej uczelni co ja (tak mi się przynajmniej wydaje), opiekuna roku ma, choć kontakt z tą osobą może być utrudniony.



