Można obstawiać - czy Furtok poleciał, bo załatwił brzydkie Tajki, czy za przepicie Smudy?- Jasiu sobie poradzi. To nie jest człowiek z łapanki, ale z branży. Wie jak... pachną skarpetki - mówił Franciszek Smuda o Janie Furtoku, gdy ten obejmował stanowisko dyrektora reprezentacji Polski. Znajomość "zapachu skarpetek" okazała się niewystarczająca - Furtok nie jest już dyrektorem kadry.
O utracie stanowiska przez Furtoka zdecydował wyjazd do Tajlandii. Dyrektor nie sprawdził się w swojej roli i w maju w sztabie ma się pojawić nowe nazwisko.
- Nie potrzebuję człowieka, który chodzi w krawaciku. Chcę mieć kierownika, który haruje dla drużyny. I takiego będę miał 15 maja - mówi Smuda na łamach "Gazety Wyborczej".



