Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Wilmore » 04 mar 2010, 22:11

Dziury i przestoje są i muszą być na tym etapie budowania drużyny, po to będą następne mecze żeby to wyeliminować i poprawiać z czasem organizację swojej gry,
Wczoraj dziura nie była wymuszona złym ustawieniem piłkarzy. Była wymuszona wystawieniem do gry dwóch ofensywnych piłkarzy. Zespół istniejący w środku pola by to wykorzystał. Majewskiego i Peszki nie nauczy Smuda grać na środku pola odpowiednio, a sam Murawski nie da rady.
Nawet w tej, rzekomo wzorze kadry, Barcelonie nie sam Toure gra jako odpowiedzialny piłkarz z tyłu.
nowinka w wykonaniu kadry narodowej naszego kraju - mając piłkę na swojej połowie, przy ustawieniu dobrego pressingu rywala na nas, zamiast obicia nóg rywala czy wybicia piłki byle by dalej potrafili ją bardzo udanie rozgrywać i wychodzić z takich sytuacji krótkimi podaniami - nie wiem czy jasno się wyraziłem, ale to jest na pewno kwestia in plus, tak samo jak udane stosowanie pressingu na całym boisku no i walka, walka, walka.
Deja vu - co mówiono po meczu z Portugalią? :lol:
Minusy też były, rozegranie piłki przy dobrze ustawionym w defensywie rywalu leżało, ładnie to wyglądało, ale nic z tego nie wynikało, brakowało ostatniego podania
To nie wina trenera, ustawienia, to wina tego, że w zespole nie ma do tego odpowiednich piłkarzy.
Tu się nie zgodzę, a raczej widzę nieścisłość - gra defensywna całej drużyny wyglądała w pierwszej połowie bardzo obiecująco, dobry pressing itd.,
Tu jest nieścisłość - Twojej wypowiedzi z rzeczywistością.
Po prostu jesteś odzwierciedleniem krytyków Leo w krytyce Smudy.
Bzdura. Krytycy Leo czepiali się wszystkiego - dawania w kadrze miejsca młodym talentom, próbie dostosowania piłkarzy do taktyki, dosłownie wszystkiego, byle choć w ich umysłach pasowało to do krytyki. Tymczasem Smuda popełnia faktyczne błędy, które pominąć nie sposób - jak dziura w środku pola.
Tak jak po meczu z Portugalią widziałem na boisku bardzo dobrych Polaków na tle zespołu grającego na ułamek swoich możliwości, tak wczoraj widziałem niezłych Polaków na tle rywali grających na zaciągniętym hamulcu. Ja wiem, że łatwo się było zachłysnąć meczem z Portugalią, czy łatwo teraz wyciągać wnioski po 2:0 z takim rywalem, ale bez przesady - błędy były widoczne gołym okiem, a wynik i nazwa drużyny są "trochę" ponad to, co widzieliśmy wczoraj. Inna rzecz, że ja zawsze będę patrzył na Bułgarię przez pryzmat 1994 roku - tyle że i dziś mają grajków, o których możemy pomarzyć.
W Lechu? Jego przygoda z Lechem była raczej pozytywnym zjawiskiem, pokaż mi polski zespół który grał taką piłkę w pucharach w ostatnich latach, o mistrzostwo walczyli do ostatniej kolejki, z tym że mieli trzy czy cztery mecze w których razili nieskutecznością i zremisowali.
A został zwolniony, bo Zieliński się podszył pod reprezentanta kraju. :lol:
Jak jestem kibicem Wisły, tak doskonale wiem, że zeszłoroczny tytuł to była porażka Lecha, a nie sukces Wisły - Smuda miał wszystko, by tytuł zdobyć, nawet gdy Wisła dawała ciała.
A jak wygląda CV Smudy? Prosto - im większe znaczenie ma wszystko inne przygotowaniem fizycznym, tym mniej on znaczy w futbolu. Przygody z Wisłą pozazdrościć mu nie musi trener taki, jak Nawałka, z Legią Urban. W Zagłębiu wprowadził jakąkolwiek taktykę, jednak nadal ten zespół nie gra tak dobrze, żeby go specjalnie wychwalać za to, co zrobił. Smutna rzeczywistość jest jednak taka, że to mimo wszystko nadal jeden z najlepszych trenerów w kraju - co tylko pokazuje poziom konkurencji. Smuda to jednak przygotowanie fizyczne i niewiele więcej. Gdy to zawodzi - jak na wiosnę sezonu pucharowego z Lechem - to zawodzi cała ekipa.
Mimo wszystko to nie jest typ zawodnika na reprezentację, dostał kilka szans w kadrze i za każdym razem udowadnia, że najlepiej się czuje grając z zawodnikami trenującymi z nim na co dzień, nie ma takiej zdolności szybkiego przestawienia się na granie reprezentacyjne. No ale to tylko moja skromna subiektywna opinia.
Możliwe. Jednak w zespole wykorzystującym skrzydła właśnie dzięki bokom obrony - jak to zapowiadano szumnie - Brożek nadałby się świetnie. On jest w grze do przodu najlepszy w Polsce na tej pozycji. Może nie tak "równy" w umiejętnościach, jak Gancarczyk, ale tu już wszystko zależy od tego, czego oczekuje trener. Szansa dla Brożka powinna była być ze dwa lata temu, gdy pomijał go w kółko Leo - gdyby nie to, to pewnie Brożek miałby o wiele większe doświadczenie i pewność siebie.
Natomiast większość go pamięta z meczów na lewej stronie w Bełchatowie, co dziwne mimo że jest prawonożny rzadko w Polsce na prawej stronie grał.
Nie interesuje mnie liga rosyjska, jednak i w niej, według opinii znajomych, grywał na swojej nominalnej pozycji. Przypadek jak z Kosowskim - może grać i tu i tu, ale lepiej jednak prezentuje się na lewym skrzydle.
Natomiast to bzdura, że zawodnik prawo/lewonożny prezentuje się najlepiej na tym skrzydle, którą nogą gra. Wszystko zależy od psychiki piłkarza, jak jest dobry, to nawet lepiej może grać na przeciwległym skrzydle. Tyle że tu problem tkwi w przyzwyczajeniach od dziecka.
Glik, Sadlok, Kokoszka, Augustyn, Siebert, bardzo dobrze w lidze ostatnio zagrał Fojut i jest to dalej zawodnik na którego osobiście liczę. Do tego jest Żewłakow, Jodłowiec, ewentualnie Dudka.
Glik, Sadlok, Żewłakow, Kokoszka, Jodłowiec - ok.
Od Dudki na tej pozycji strzeż nas boże.
Siebert? On będzie miał w kadrze zawsze wiele problemów ze względu na występy we Francji. Na razie jest za wcześnie na ocenianie go, znacznie za wcześnie, choć to interesujący piłkarz.
Fojut? Augustyn? Zapowiadali się o wiele lepiej wcześniej, teraz jednak wszystko wskazuje na to, że na tym się skończył ich rozwój. W żadnego z nich nie wierzę w kadrze.

Wróć do „Polska”