Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

niedobrzeniec
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 15 lut 2010, 22:19
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: niedobrzeniec » 04 mar 2010, 23:14

Wilmore pisze:
Dziury i przestoje są i muszą być na tym etapie budowania drużyny, po to będą następne mecze żeby to wyeliminować i poprawiać z czasem organizację swojej gry,
Wczoraj dziura nie była wymuszona złym ustawieniem piłkarzy. Była wymuszona wystawieniem do gry dwóch ofensywnych piłkarzy. Zespół istniejący w środku pola by to wykorzystał. Majewskiego i Peszki nie nauczy Smuda grać na środku pola odpowiednio, a sam Murawski nie da rady. Nawet w tej, rzekomo wzorze kadry, Barcelonie nie sam Toure gra jako odpowiedzialny piłkarz z tyłu.
Może masz rację, może nie - czas to pokaże, ale od tego są sparingi żeby takie rzeczy testować. Dostaniemy łupnia od Hiszpanii, taktyka się zmieni, ale równie dobrze ta taktyka może się okazać bardzo dobrym wyborem, sęk w tym żeby znaleźć odpowiednich do niej obrońców, szczególnie na skrzydłach. Ja ogólnie chciałbym najpierw zobaczyć naszych w tym zestawieniu z silnym rywalem na dobrej płycie, dopiero potem ewentualnie będę mógł się do tego odnieść.
Wilmore pisze:
nowinka w wykonaniu kadry narodowej naszego kraju - mając piłkę na swojej połowie, przy ustawieniu dobrego pressingu rywala na nas, zamiast obicia nóg rywala czy wybicia piłki byle by dalej potrafili ją bardzo udanie rozgrywać i wychodzić z takich sytuacji krótkimi podaniami - nie wiem czy jasno się wyraziłem, ale to jest na pewno kwestia in plus, tak samo jak udane stosowanie pressingu na całym boisku no i walka, walka, walka.
Deja vu - co mówiono po meczu z Portugalią? :lol:
Coś w ten deseń, tyle że z Portugalią nie było aż takiego pomysłu na wyprowadzenie piłki klepką z własnej połowy jak w meczu z Bułgarią, ale też teraz mamy dużo bardziej techniczną i kreatywną ofensywę niż wtedy. Oglądałem ten mecz (z POR) kiedyś jeszcze raz na chłodno i tam naprawdę było sporo wybić byleby dalej ;) Co nie zmienia faktu że był to jeden z lepszych meczy w ostatnich latach w naszym wykonaniu.
Wilmore pisze:
Minusy też były, rozegranie piłki przy dobrze ustawionym w defensywie rywalu leżało, ładnie to wyglądało, ale nic z tego nie wynikało, brakowało ostatniego podania
To nie wina trenera, ustawienia, to wina tego, że w zespole nie ma do tego odpowiednich piłkarzy.
Czas pokaże ;) Ja uważam że piłkarze tacy jak Murawski, Błaszczykowski, Obraniak czy Majewski są do tego stworzeni, szczególnie jak będą mieli przed sobą trio Jeleń-Lewandowski-Brożek/Janczyk.
Wilmore pisze:
Tu się nie zgodzę, a raczej widzę nieścisłość - gra defensywna całej drużyny wyglądała w pierwszej połowie bardzo obiecująco, dobry pressing itd.,
Tu jest nieścisłość - Twojej wypowiedzi z rzeczywistością.[/quote]

A dałbym sobie rękę uciąć że przynajmniej kilkanaście razy Bułgarzy tracili piłkę po naszym bardzo dobrym pressingu. To, że dwa czy trzy razy w pierwszej połowie pod nasze pole karne podeszli było akurat nieuniknione.
Wilmore pisze:
Po prostu jesteś odzwierciedleniem krytyków Leo w krytyce Smudy.
Bzdura. Krytycy Leo czepiali się wszystkiego - dawania w kadrze miejsca młodym talentom, próbie dostosowania piłkarzy do taktyki, dosłownie wszystkiego, byle choć w ich umysłach pasowało to do krytyki. Tymczasem Smuda popełnia faktyczne błędy, które pominąć nie sposób - jak dziura w środku pola.
Tak jak po meczu z Portugalią widziałem na boisku bardzo dobrych Polaków na tle zespołu grającego na ułamek swoich możliwości, tak wczoraj widziałem niezłych Polaków na tle rywali grających na zaciągniętym hamulcu. Ja wiem, że łatwo się było zachłysnąć meczem z Portugalią, czy łatwo teraz wyciągać wnioski po 2:0 z takim rywalem, ale bez przesady - błędy były widoczne gołym okiem, a wynik i nazwa drużyny są "trochę" ponad to, co widzieliśmy wczoraj. Inna rzecz, że ja zawsze będę patrzył na Bułgarię przez pryzmat 1994 roku - tyle że i dziś mają grajków, o których możemy pomarzyć.
Ja znam tylko jedno takie nazwisko - Berbatow. Ale patrząc na naszą linię ataku z Lewandowskim i Jeleniem na czele jakoś strasznie zawodnika ManUtd Bułgarom nie zazdroszczę. Petrowowie grają mimo wszystko w średniakach ligi angielskiej, ciekawym piłkarzem jest nieobecny wczoraj Manolew z PSV, Bozinow mimo wszystko ciągle jest niespełnionym talentem, a 5 goli w 12 drużynie Serie A na kolana nie rzuca, szczególnie, że często bywa tam zmiennikiem. A z reszty to nie wiem kto rzeczywiście może być zawodnikiem z lepszej półki niż nasza kadra, mam nawet takie wątpliwości co do wyżej wymienionych oprócz oczywiście Berbatowa.
Wilmore pisze:
W Lechu? Jego przygoda z Lechem była raczej pozytywnym zjawiskiem, pokaż mi polski zespół który grał taką piłkę w pucharach w ostatnich latach, o mistrzostwo walczyli do ostatniej kolejki, z tym że mieli trzy czy cztery mecze w których razili nieskutecznością i zremisowali.
A został zwolniony, bo Zieliński się podszył pod reprezentanta kraju. :lol:
Jak jestem kibicem Wisły, tak doskonale wiem, że zeszłoroczny tytuł to była porażka Lecha, a nie sukces Wisły - Smuda miał wszystko, by tytuł zdobyć, nawet gdy Wisła dawała ciała.
Został zwolniony, bo nie zgodził się na model zarządzania drużyną preferowany przez Lecha, a nie przez wyniki. I ten tytuł by zdobył, gdyby dopisał mu łut szczęścia w meczach, w których Lech miał miażdżącą przewagę a remisował. Ja jego pobyt w Poznaniu uważam za jak najbardziej pozytywny, mimo braku majstra dla Poznaniaków.
Wilmore pisze:
Mimo wszystko to nie jest typ zawodnika na reprezentację, dostał kilka szans w kadrze i za każdym razem udowadnia, że najlepiej się czuje grając z zawodnikami trenującymi z nim na co dzień, nie ma takiej zdolności szybkiego przestawienia się na granie reprezentacyjne. No ale to tylko moja skromna subiektywna opinia.
Możliwe. Jednak w zespole wykorzystującym skrzydła właśnie dzięki bokom obrony - jak to zapowiadano szumnie - Brożek nadałby się świetnie. On jest w grze do przodu najlepszy w Polsce na tej pozycji. Może nie tak "równy" w umiejętnościach, jak Gancarczyk, ale tu już wszystko zależy od tego, czego oczekuje trener. Szansa dla Brożka powinna była być ze dwa lata temu, gdy pomijał go w kółko Leo - gdyby nie to, to pewnie Brożek miałby o wiele większe doświadczenie i pewność siebie.
Sumując dochodzimy do oczywistego wniosku, że na lewej obronie grać będzie ten zawodnik, który po prostu będzie w najlepszej formie.
Wilmore pisze:
Natomiast większość go pamięta z meczów na lewej stronie w Bełchatowie, co dziwne mimo że jest prawonożny rzadko w Polsce na prawej stronie grał.
Nie interesuje mnie liga rosyjska, jednak i w niej, według opinii znajomych, grywał na swojej nominalnej pozycji. Przypadek jak z Kosowskim - może grać i tu i tu, ale lepiej jednak prezentuje się na lewym skrzydle.
Natomiast to bzdura, że zawodnik prawo/lewonożny prezentuje się najlepiej na tym skrzydle, którą nogą gra. Wszystko zależy od psychiki piłkarza, jak jest dobry, to nawet lepiej może grać na przeciwległym skrzydle. Tyle że tu problem tkwi w przyzwyczajeniach od dziecka.
Może, ale tak jak mówię - w tych meczach, które widziałem Kowalczyk grał naprawdę udanie jako prawy obrońca i po sposobie podawania piłki, ustawiania się, widać było że ta prawa strona połączona z jego prawonożnością po prostu mu leży.
Wilmore pisze:
Glik, Sadlok, Kokoszka, Augustyn, Siebert, bardzo dobrze w lidze ostatnio zagrał Fojut i jest to dalej zawodnik na którego osobiście liczę. Do tego jest Żewłakow, Jodłowiec, ewentualnie Dudka.
Glik, Sadlok, Żewłakow, Kokoszka, Jodłowiec - ok.
Od Dudki na tej pozycji strzeż nas boże.
Siebert? On będzie miał w kadrze zawsze wiele problemów ze względu na występy we Francji. Na razie jest za wcześnie na ocenianie go, znacznie za wcześnie, choć to interesujący piłkarz.
Fojut? Augustyn? Zapowiadali się o wiele lepiej wcześniej, teraz jednak wszystko wskazuje na to, że na tym się skończył ich rozwój. W żadnego z nich nie wierzę w kadrze.
Siebert - oczywiście to kandydatura bardzo ewentualna, bo musiałby zrobić naprawdę olbrzymi postęp żeby w ogóle dostać powołanie, ale jest naprawdę dobrym materiałem na przyzwoitego środkowego obrońcę.

Fojut - początek w Śląsku miał naprawdę super, ostatnio powodziło mu się gorzej, ale w meczu z Polonią Bytom zagrał naprawdę kawał dobrego meczu, twardy i pewny w swoich interwencjach, wiadomo że jedna jaskółka wiosny nie czyni ale jeśli to nie był jednorazowy wyskok i taką formę utrzyma, to ma on naprawdę duże szansę na otrzymanie powołania, szczególnie że jest dalej stosunkowo młody, a na takich zawodników warto stawiać.

Augustyn - zagrał kilka przyzwoitych meczy w Serie A, ostatnio nieźle się pokazał jako defensywny pomocnik w meczu z Romą, ogólnie granie w ojczyźnie gry defensywnej może mu tylko pomóc w dalszym rozwoju, a na ile to wystarczy, zobaczymy.

Wróć do „Polska”