Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Post autor: Bienias » 08 mar 2010, 16:47

Największy żart dnia – przegrali przed kibiców. Przecież jak na trybunach będzie 100 tysięcy ludzi (tylko po co mieliby przyjść?), to ci piłkarze (nazywam ich piłkarzami, bo jakoś muszę – w końcu nie siatkarze czy koszykarze) zagrają tak samo słabo. Gdyby jakimś cudem zorganizować im mecz na wypełnionym po brzegi największym stadionie świata, z ludźmi skandującymi 'Legia, Legia', to graliby dokładnie tak samo. Te same wrzutki, te same strzały, te same 'dryblingi'. Prosta sprawa – w piłkę albo umiesz grać, albo nie. Pamiętajmy też, że akurat w meczu z Odrą kibice byli dla piłkarzy Legii i tak bardzo wyrozumiali. Moim zdaniem, gdyby nie było konfliktu na linii fani – ITI, dziś zawodnicy mieliby zdecydowanie gorzej. Tak ich beznadziejna gra (a nie są zdolni do lepszej, bez względu na to, co sami sądzą) schodzi na dalszy plan. W normalnych okolicznościach nie mogliby nawet pokazać się na mieście. A tak, ich występy po prostu interesują coraz mnie osób. Ich porażki kwitowane są lekkim skrzywieniem. Kiedyś byłaby wściekłość i zaciśnięte pięści."
lubie sluchac Kowala ale czytac juz nie bo zwykle pierdoli jak potluczony. Gdyby ktos mial checi to niech poszuka jego wywiadu jak to wspaniale sie odnosi do kibicow Legii w zwiazku ze slaba gra zawodnikow i wspanialym dopingiem.

Urban drugi kozak. Zwala wine na kibicow nie widzac jak gra Legia. Obejrzalem skrot a raczej wrzutkoskrot i to byla zenada. Kolejny slaby mecz ktorego nie da sie ogladac.

PS: wracajac z gor slyszalem cos w stylu tylko Polonia ma w Warszawie kibicow, reszta albo siedzi w domu piknikuje albo kibicuje zagraniczniakom oraz tu nowosc ta kora ma swoj klub o nazwie itispierdalaj :boruta:

Wróć do „Polska”