Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: (L)oczkerson » 11 mar 2010, 12:38

Jestem przekonany, że gdyby media i kibice wspierali teraz tych chłopaków, to powoli wszystko zmierzałoby w lepszym kierunku, drużyna by się jednoczyła, tak słyszymy o władzy Raula, narzekaniach Cristiano, podwyżkach dla Higuaina, słabości Kaki. Szkoda gadać.
To nic innego jak presja. W stosunku do takiego klubu jak Real oczekiwania są ogromne i w konsekwencji presja oraz krytyka przy niepowodzeniach pojawić się musi. Takie są reguły, ja też bym się cieszył, gdyby media nie tworzyły paniki przy drugim przegranym meczu przez JUVE, ale tak to po prostu wygląda i wyglądać musi, a klub musi umieć sobie z tym radzić. Jeśli klub nie radzi sobie z tą krytyką to znaczy, że coś jest nie tak. JUVE zawsze był mocno krytykowany. Gdy był na szczycie, był nawet bardziej atakowany niż teraz, ale wtedy był Moggi, który potrafił tak grać mediami i koncentrować uwagę na sobie, że ostatecznie zawsze JUVE nie miał z tym problemów. Teraz takiego człowieka jak Moggi nie ma i problemy już są. W Realu jest podobnie, choć tu oczekiwania i presja są oczywiście większe.
inna sprawa, że kibice Realu są niesamowicie daleko od "You'll never walk alone "

Wróć do „Hiszpania”